Sygnalista z warszawskiej spółki miejskiej został karnie zwolniony. Ratusz zdradził firmie informacje o nim

Pracownik Zarządu Dróg Miejskich informował warszawski ratusz o nieprawidłowościach w firmie. Prezydent Warszawy na piśmie zapewnił ochronę. Po trzech miesiącach mężczyzna został zwolniony. Jako powód podano jego pismo do Urzędu Miasta. Urząd poinformował ZDM o tym piśmie, narażając sygnalistę na odwet.

Historię pana Piotra opisał serwis zero.pl. Piotr i dwoje innych pracowników ZDM dostało polecenie, by auta zajęte w ramach przepadku mienia ubezpieczać za miejskie pieniądze. Los takiego samochodu jest niepewny, bo dawny właściciel może je odzyskać w sądzie. Wszyscy troje uznali polecenie szefa za niegospodarność i zażądali polecenia na piśmie. Nie dostali go. Za to od tego momentu zaczęli dostawać niże dodatki motywacyjne.

Ma pan ochronę...

30 kwietnia 2025 r. Piotr dokonał tzw. zgłoszenia wewnętrznego zgodnie z ustawą o ochronie sygnalistów. Napisał do dyrektora Zarządu Dróg Miejskich Łukasza Puchalskiego, że miejskie pieniądze są marnotrawione, a troje pracowników zespołu spotkały represje.

28 lipca 2025 r. ZDM odpisał, że nie doszło do nieprawidłowości.

Piotr napisał jeszcze raz. Wkrótce potem zespół dostał polecenie przygotowania systemu informatycznego, choć nikt z trojga pracowników nie był programistą. Uznali oni, że przełożony chce udowodnić, że źle pracują.

We wrześniu 2025 r. koleżanka z zespołu pana Piotra napisała do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, dyrektorów biur infrastruktury oraz zgodności w urzędzie miasta. 20 października 2025 r. Piotr również pisze do prezydenta Trzaskowskiego oraz szefów biur. Dwa dni później w urzędzie miasta wypełnił oficjalne zgłoszenie sygnalizacyjne.

17 listopada 2025 r. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski na piśmie przyznał panu Piotrowi status sygnalisty (ochrona obowiązuje od 5 listopada 2025 r.). Oznacza to, że przysługuje mu ochrona prawna, w tym nie wolno wobec niego podejmować żadnych działań odwetowych.

… ale tu już pan nie pracuje

Tymczasem 16 stycznia 2026 r. dyrektor ZDM zwolnił Piotra. Jako powód wskazano utratę zaufania do pracownika, a także kilka uchybień.

„Podejmował Pan działania mające na celu szkodzenie wizerunkowi pracodawcy poprzez niezasadne zgłaszanie rzekomych działań opresyjnych jakich Pan doświadcza od pracodawcy (mail do Sekretariatu Prezydenta Miasta z 20 października 2025 r.)”

- czytamy w dokumencie.

Zatem sygnalistę mającego przyznaną ochronę prawną zwolniono z powodu jego skargi. Korespondencja ta została przekazana osobom, których dotyczyła skarga. Zarząd Dróg Miejskich potwierdził, że informację dostał z urzędu.

21 lutego 2026 r. Piotr złożył w Urzędzie m.st. Warszawy pismo do prezydenta Rafała Trzaskowskiego, w którym opisuje w szczegółach swoją historię zatrudnienia oraz sytuację pozostałej dwójki pracowników zespołu.

11 marca 2026 r. dostał odpowiedź, ale od dyrektora ZDM. Wynika z niej, że wszystkie zarzuty są nieprawdziwe.

Kolega z zespołu Piotra został karnie przeniesiony na inną funkcję. Koleżanka zwolniła się sama.

Zgłoszenie sygnalizacyjne Piotra do dziś nie zostało ocenione przez Urząd m.st. Warszawy, przy czym nawet jeśli samo zgłoszenie będzie uznane za niezasadne, to ochrona i tak powinna przysługiwać.

 

Źródło: zero.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »