Czarne charaktery czy czarna legenda? Prawda o zakonie krzyżackim

Hitlerowcy wysłali krzyżaków do Dachau. Zakon działał w tym czasie na podstawie statutów uznanych przez papieża w 1929 r. Wbrew częstej opinii, zakon nie został jednak reaktywowany – on nigdy nie był rozwiązany. Przez wiele lat działał jako zgromadzenie katolicko-luterańsko-kalwińskie.

Zakon krzyżacki został założony, by nieść pomoc bliźnim. Tymczasem w historii Polski jawi się jako uosobienie zła. Zakon Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie (Ordo fratrum domus hospitalis Sanctae Mariae Theutonicorum in Jerusalem) powstał w 1190 r. w Akce. Miał opiekować się nad pielgrzymami podążającymi do Ziemi Świętej. W zakon rycerski przekształcono go w 1198 r., po czym wzbogacił się dzięki licznym nadaniom ziemskim. Potoczna nazwa „zakon krzyżacki” pochodzi od czarnego krzyża na białych płaszczach rycerzy-zakonników. Ta chwalebna misja zakonu zakończyła się, kiedy krzyżowcy zostali wyparci przez Turków z Ziemi Świętej.

Niemiecki zakon nie był w stanie wystawić do armii krzyżowców 10 rycerzy. Postanowił jednak osiedlić się we wschodniej Europie, w pobliżu Rzeszy Niemieckiej.

Gdy nie powiodła się próba osiedlenia na pograniczu ziemi węgierskiej, Krzyżacy utworzyli zalążek swojego państwa w Polsce. Książę Konrad Mazowiecki oddał im ziemię chełmińską w 1226 r. Mało kto pamięta, że tereny położone na zachód od Wisły Krzyżacy po prostu kupili. Podbojem zdobyli ten na wschód od rzeki.

Trudno być świętym

Polska, a jeszcze bardziej Litwa, była słabiej rozwinięta niż Rzesza. Feudałom z Zachodu tereny te jawiły się jako dzikie pustkowia zamieszkiwane przez pogan. Niemieckim rycerzom w habitach łatwo było zaskarbić sobie przychylność cesarza i papieża dla „misji ewangelizacyjnej”, choć Polska dawno była już państwem chrześcijańskim.

Władcy Polski przyglądali się, jak zakon organizuje swoje państwo, budując zamki z czerwonej cegły czy regulując bieg Wisły. Praktycznie z niczego powstała ta potęga. Krzyżacy powiększyli swoje terytorium kosztem Prusów oraz Polski, zajmując m.in. Pomorze Gdańskie.

Jednocześnie już pod koniec XIV w. bł. Dorota z Mątowów mówiła, na podstawie swoich mistycznych wizji: „żałuj, iż w tak wielkim Zakonie jest tak mało świętych i że nie sposób już teraz w nim zostać świętym”.

Do historii przeszło okrucieństwo wobec gdańszczan, kiedy w 1308 r. zajęli miasto. Wymordowali także Jaćwingów. Twardą politykę prowadzili także wobec własnych poddanych.

Z Krzyżakami wojowali Władysław Łokietek i Kazimierz Wielki, ale byli zbyt słabi, by złamać ich potęgę. Jeszcze w 1237 r. zakon krzyżacki połączył się z niemieckim zakonem inflanckim, a kolejną jego zdobyczą była oddzielająca ziemie dwu zakonów Żmudź, należąca do Wielkiego Księstwa Litewskiego. Proporcje sił zmieniła dopiero unia polsko-litewska z 1385 r.

Krzyżacy w Dachau

Zakon krzyżacki, w odróżnieniu od zakonu templariuszy, nigdy nie został oficjalnie rozwiązany przez papieży. Po hołdzie pruskim i sekularyzacji Inflant, pozostały jeszcze domy zakonne na terenie Rzeszy Niemieckiej. Siedziba wielkich mistrzów została przeniesiona do zamku Mergentheim w Wirtembergii. Część braci przeszła na luteranizm i kalwinizm, więc zakon stał się wspólnotą trzech wyznań. Każdy wielki mistrz musiał być jednak wyznania katolickiego.

W XIX w. zakon został częściowo zlikwidowany przez Napoleona. Później cesarz Francuzów oddał kontrolę nad zgromadzeniem Habsburgom. Krzyżacy znów stali się zakonem katolickim, a w 1834 r. odzyskali niezależność. Wrócili wtedy do działalności charytatywnej.

Głównymi reformatorami zgromadzenia byli wielki mistrz arcyksiążę Maksymilian Józef von Österreich-Este oraz krzyżacki ksiądz Peter Rigler. Bracia pomagali chorym i obsługiwali szpitale polowe w armii austriackiej. W 1841 r. odnowiono instytucję sióstr zakonnych.

W 1929 r. zakon zrezygnował z charakteru rycerskiego – żyjący jeszcze bracia-rycerze mieszkali w domach prowincji austriackiej (ostatni brat-rycerz zmarł w 1970 roku). Po przyłączeniu Austrii do III Rzeszy hitlerowcy zakazali działalności zakonu i skonfiskowali jego dobra. Część zakonników wysłali do obozu koncentracyjnego w Dachau.

Obecnie zakon tworzy ponad 80 mężczyzn i niecałe 300 sióstr, a także 600 familiantów, czyli świeckich pracowników.

Źródło: Opoka, histmag.org, Niedziela 28/2010

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »