Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Halina Bortnowska

UWAGA I PAMIĘĆ

Gdy umierają rodzice - najgłębszym chyba doznaniem jest, że nikt już nas nie będzie pamiętać tak, jak oni; takimi, jakimi byliśmy w ich oczach. Simone Weil wiedziała: miłość jest uwagą i pamięcią.

Myślę, że wielu ludzi tak się czuło pamiętanymi przez Jerzego, i to było, jest i będzie nam zawsze potrzebne. To nie wszystko: przecież nie tylko poszczególne osoby, ale po prostu świat, Kościół, a przede wszystkim Polska miała w Jerzym zapewnioną dobrą pamięć - dokładną, rozumną, szeroką, tolerancyjną, przebaczającą.

Mam naiwną nadzieję, że tam, gdzie teraz jest, Jerzy będzie mógł wpływać na Pana Boga, by nas też widział takimi, jakimi byliśmy w jego pamięci. Mniej naiwne jest przekonanie, że postawa życiowa Jerzego była autentycznym braniem za wzór Ojca, który sprawia, że deszcz i słońce są dla nas wszystkich.

*

Trudno coś dodać do wspomnień tylu osób. Może więc te dwa wspomnienia, w szczególny sposób moje.

Najdawniejsze: przyjazd ekipy "Tygodnika" do Instytutu Katolickiego w Trzebnicy, gdzieś we wczesnych latach pięćdziesiątych.

Instytut ów kształcił przyszłe katechetki dla dolnośląskich i mazurskich parafii. Kierownictwo wywodziło się z Wileńszczyzny i Gołubiew był tam czczony od zawsze. Z Gołubiewem przyjechał Turowicz. Na ich intencję uczyłyśmy się parzyć prawdziwą kawę (picie jej uchodziło w Instytucie za ekstrawagancję). Ilości niebezpiecznego napoju pochłaniane przez redaktorów wzbudziły nasze przerażenie. Zapamiętałam też, że Jerzy przeprowadził dla nas, katechetek zajęcia, które dziś nazwano by warsztatami dziennikarskimi. Z jaką życzliwą powagą omawiał nasze niedowarzone wypociny!

Mój własny wniosek - do dziś aktualny - był taki: być redaktorem gazety to czynność jakby święta - powołanie do uczciwego informowania jest do naszego katechetycznego podobne.

Drugie wspomnienie: patrzę na fotografię - Jan Paweł II w przededniu swej papieskiej inauguracji, w tłumie ludzi mediów, wśród których i my jesteśmy. Na pierwszym planie Jerzy - bo przed nim się ten tłum rozstąpił. Ręce Jerzego, które przed chwilą Papież uściskał. Papież jeszcze taki młody, Jerzy już całkiem siwy. Nasza radość. Tyle tej radości do pamiętania.

Halina Bortnowska



---
Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: śmierć praca Tygodnik Powszechny wspomnienie Jerzy Turowicz gazeta redakcja epitafium Halina Bortnowska Instytut Katolicki
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W