Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl

Ks. Mieczysław Puzewicz

Golgota i przepychanki

"Niech krzyże, które niesiecie na czele każdej grupy, będą znakami jedności, godności chrześcijańskiej, miłości Boga do człowieka i człowieka do Boga" - apelował abp Józef Życiński do blisko czterotysięcznej rzeszy pielgrzymów podczas Mszy świętej na rozpoczęcie jubileuszowej, XX Pieszej Pielgrzymki z Lublina na Jasną Górę.

Metropolita lubelski wezwał pielgrzymów, aby ich wędrowanie było świadectwem głodu Bożego sensu. Rozpoczynająca się 3 sierpnia pielgrzymka jest symbolem polskiej bezinteresowności i romantyzmu, kiedy "nie liczymy Chrystusowi kilometrów, kiedy wzorem Maryi biegnącej do Elżbiety potrafimy ulegać wezwaniu Bożemu".

Mówca przekonywał, że krzyż zawsze był dla chrześcijan znakiem, który łączy i jednoczy. Przywołał sytuację z życiorysu rosyjskiej poetki Anny Achmatowej, która w czasach stalinowskich czystek wielokrotnie stawała pod murem więzienia, gdzie rozstrzelano jej męża i męczono syna, a która porównywała swoją sytuację do Maryi stojącej milcząco pod krzyżem Jezusa. "To jest nasz styl trwania przy krzyżu, styl godności i solidarności z losem Boga. Niestety pod polskim niebem można spotkać próby przenoszenia krzyku i przepychanek na Golgotę. Patrząc na krzyż powinno się odnajdywać wartości, które łączą i jednoczą. Tymczasem zdarza się, że ktoś wykorzystuje krzyż, aby dzielić i demonstrować swoje prywatne ambicje. Bardzo Was proszę, nie naśladujcie tego stylu" - apelował abp Życiński. - "Niech znak miłości Boga do człowieka będzie znakiem kultury chrześcijańskiej jednoczącej nas wszystkich, znakiem nadziei i mocy, która pozwala przetrwać najcięższe chwile. W ten sposób odczytywali znak krzyża nasi przodkowie".

W tym kontekście mówca wspomniał warszawską demonstrację z 8 kwietnia 1861 r., kiedy lud stolicy manifestował tęsknotę za prawdą i wolnością podczas niewoli rosyjskiej. Kiedy kozacy zastrzelili chłopca niosącego krzyż na czele demonstracji, zastąpił go uczeń szkoły rabinackiej Michał Landy. On także został zastrzelony. W pogrzebach obydwu uczestniczyły wspólnie rzesze Polaków i Żydów, dając w ten sposób wyraz tęsknoty za tymi samymi wartościami, których symbolem jest krzyż - znak jedności, wyzwolenia, znak umiłowania człowieka i jego dramatu przez Boga.

"Niech te krzyże, które niesiecie na pielgrzymim szlaku, będą znakiem zobowiązującym do milczenia i godności na wzór Maryi, wtedy kiedy słowo może ranić. Niech będą znakiem wielkiej solidarności, w której nie ranimy innych, ale szukamy takich wartości, które jednoczą całą rodzinę ludzką, odkupioną przez Chrystusa". - mówił Metropolita Lubelski. - "Starajmy się we wszystkich sytuacjach szukać takich rozwiązań, które płyną z ducha Ewangelii, a nie z ludzkich emocji, niezdrowych ambicji czy niepotrzebnego krzyku, którego nie było na Golgocie. Tam Maryja potrafiła trwać w milczeniu. Takie świadectwo dawajcie na trasie waszego pielgrzymowania".

Nawiązując do przechodzenia pątników przez różne diecezje, ks. arcybiskup przypomniał, że pielgrzymka jest również znakiem wspólnoty Kościoła. "Kościół jest tam, gdzie jest biskup" - przypominał - "a tego nie chcą przyjąć niektórzy kandydaci na obrońców krzyża, podejmujący działania bez współpracy z biskupem". Metropolita nawiązał do sytuacji z lat 60., kiedy komunistyczne władze wybudowały pomnik Jana XXIII po to, by przeciwstawić papieża Soboru polskiej hierarchii kościelnej, rzekomo "niesoborowej". Wówczas Prymas Wyszyński zabronił kapłanom i wiernym świeckim udziału w uroczystościach odsłonięcia pomnika. "Doświadczając wspólnoty Kościoła, wymieniając w kanonie Mszy świętej imiona biskupów, pamiętajcie, że jesteśmy wspólnotą tworzoną przez Ducha Świętego pod przewodnictwem biskupów" - apelował biskup lubelski.



Copyright © by Tygodnik Powszechny

 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Żydzi kultura chrześcijaństwo Polacy Kościół miłość godność krzyż biskup