Niespodziewane pożegnanie polskiej odsłony popularnego portalu katolickiego

Po siedmiu latach istnienia znika polska wersja katolickiego portalu Aleteia. Jakie są powody zakończenia działania serwisu?

W poniedziałek 23 października redaktor naczelny Aletei Konrad Sawicki poinformował w komunikacie, że w tym tygodniu zakończy się wydawanie polskiej wersji portalu. Napisał o przyczynach decyzji m.in.:

„środki pochodzące z reklam oraz bezpośrednie wsparcie od naszych najwierniejszych Czytelników okazały się niewystarczające dyrekcja naszej organizacji podjęła decyzję o zaprzestaniu publikacji w języku polskim. Naturalnie wszystkie nasze dotychczasowe treści pozostaną dostępne online i będzie można je odnaleźć na przykład za pośrednictwem wyszukiwarek internetowych. Zatem nie rozstajemy się tak zupełnie. Poza tym – jeśli dobry Bóg pozwoli, a sytuacja finansowa się poprawi – kto wie, może powrócimy w nowej odsłonie? Przecież dobrze wszyscy wiemy i mocno w to wierzymy: „Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego” (Łk 1, 37).”

Polska wersja była jedną z kilku ukazujących się w różnych krajach świata. Serwis wciąż będzie dostępny w pozostałych wersjach językowych: po hiszpańsku, słoweńsku, angielsku, francusku i portugalsku. Według wyników badania Mediapanel opracowanych przez Wirtualnemedia.pl, w lutym br. wśród portali religijnych liderem był Deon.pl, który przyciągnął 1,31 mln internautów, co dało 4,42 proc. zasięgu. Każdy odwiedzający spędził na stronie przeciętnie 2 minuty i 10 sekund. Powyżej miliona odwiedzających miały jeszcze dwie witryny. Aleteia zanotowała 1,3 mln użytkowników, 4,37 proc. zasięgu oraz 2 minuty i 58 sekund średniego czasu korzystania.


Polecamy także: Obiektywizm współczesnych mediów? Dziś liczy się już tylko aktywizm!

Zobacz również: Tytus Brandsma: patron dziennikarstwa w dobie fake newsów

Komentarze dziennikarzy Aletei na Facebooku

„Coś się kończy, choć niesie dobro… Do portalu Aleteia PL - Duchowość i lifestyle zaprosił mnie Konrad Sawicki, w 2021 r. Pierwszy artykuł napisałam o św. Zygmuncie Gorazdowskim, ostatni - o bł. Jerzym Popiełuszce. To był piękny czas! Dziękuję za wspólną przygodę - Redakcji i Czytelnikom. Za możliwość portretowania świętych i opowiadania dobra. Pamiętajmy, że słowo alètheia wywodzi się z języka starogreckiego i oznacza… prawdę. Niech jej poszukiwanie wciąż będzie najważniejszą troską wszystkich czytelników Aletei!” – napisała Agnieszka Bugała.

„I ja dziękuję Aleteia PL za 7 wspólnych lat. Dziękuję moim Bohaterom za podzielenie się swoimi historiami. Podziękowania składam Wydawnictwom za inspirujące książki  i Czytelnikom za informacje zwrotne, dzięki którym jeszcze bardziej chciało się chcieć” – napisała Katarzyna Matusz.

„Aleteia PL była moją przygodą przez ostatnie ponad 6 lat. Dołączyłem do zespołu na pierwsze urodziny i od tego czasu udało mi się napisać prawie setkę artykułów, by wreszcie doradzać przy zakładaniu fundacji Aletei w Polsce i wejść w skład jej zarządu. Funkcjonowanie w środowisku biznesowym o globalnym zasięgu niesie ze sobą oczywiście dużo dobrych rzeczy, ale czasami obarczone jest także takimi konsekwencjami, że nad działaniami konkretnej edycji górę biorą decyzje strategiczne zapadające na szczeblu centralnym i część frontów musi zostać odpuszczona dla skupienia się na innych. Pomimo zatem fenomenalnych wyników zeszłego roku polska edycja Aletei musi zostać zamknięta w obecnym formacie – przynajmniej tymczasowo. W ostatnich latach udało nam się dotrzeć do milionów użytkowników, stać się rozpoznawalnym portalem na polskim rynku i dostarczać każdego dnia dobre treści wolne od polityki, ocen i opinii. Wiem od wielu osób, że szczególnie, to ostatnie było cenione jako element wyróżniający i ogromna wartość. Dziękuję Wszystkim, którzy tworzyli Aleteię PL – redakcji, autorom, partnerom, patronom i przede wszystkim – CZYTELNIKOM! Cieszę się, że mogłem tworzyć ten projekt, poznawać wspaniałych ludzi i pisać dobre rzeczy. Przede mną jeszcze teraz końcowy obowiązek doprowadzenia do końca likwidacji polskiej fundacji, ale… coś się kończy, coś zaczyna”– napisał Dawid Feliszek.

 

Źródła: Aleteia, Wirtualnemedia

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama