Charyzmatyczni tradsi. Młodzi Francuzi chodzą na i Msze św. po łacinie, i na uwielbienie

Francuscy katolicy z najmłodszego pokolenia to „tradyzmatycy”. Tych samych ludzi można spotkać na tradycjonalistycznej pielgrzymce do Chartres i na młodzieżowym zlocie Wspólnoty Emmanuel w Paray-le-Monial.

We Francji wyrasta nowe pokolenie katolików, którzy łączą w sobie dwa przeciwstawne nurty katolicyzmu: tradycjonalistyczny i charyzmatyczny. Podczas gdy wielu zwolenników łacińskiej Mszy św. uważa ruch charyzmatyczny za przejaw protestantyzacji Kościoła katolickiego, młodzi Francuzi często nie mają problemu, by raz uczestniczyć tridentinie, a raz z modlitwie uwielbieniowej. Zjawisko opisuje tygodnik „Famille Chrétienne”.

Bierzemy to, co najlepsze

Jak pokazały najnowsze badania, 25 proc. praktykujących katolików ceni obie formy rytu rzymskiego, zarówno przed- , jak i posoborową. Natomiast najmłodsze pokolenia wiernych płynnie przechodzą od jednego do drugiego. Można ich spotkać zarówno na tradycjonalistycznej pielgrzymce do Chartres, jak i na młodzieżowym zlocie Wspólnoty Emmanuel w Paray-le-Monial. Korzystają z różnych źródeł naraz.

„Idziemy tam, gdzie jest to duchowo inspirujące” – tłumaczy Etienne, 29-letni ojciec rodziny.

22-letni Médéric, lider grupy Spes Misericordiae, wychował się w tradycyjnej rodzinie w Burgundii, a następnie odkrył Wspólnotę Emmanuel.

„Bierzemy wszystko, co najlepsze z różnych źródeł” – mówi Médéric, podkreślając, że jego grupa przywiązuje dużą wagę do bezpośredniej ewangelizacji, a zarazem dba o uroczysty charakter liturgii i solidność doktrynalną.

„Młodzi ludzie, którzy do nas przychodzą nie są tradycjonalistycznymi bojownikami. Szukają transcendencji i sensu życia. Cisza, którą odnajdują w dawnym rycie, przemawia do nich i ich karmi”

– wyjaśnia.

Wspólnota mniejszości

Zaangażowani katolicy stanowią 15 proc. najmłodszego pokolenia. To nieco więcej niż muzułmanie – 13 proc. młodych dorosłych to wyznawcy Allaha.

Socjolog Yann Raison du Cleuziou zauważa, że nowe pokolenie francuskich katolików urodziło się już w czasach, gdy katolicyzm był we Francji mniejszością. Dlatego w sposób naturalny solidaryzują się z innymi katolickimi rówieśnikami, mniej zwracając uwagę na różnice we wrażliwości.

Zdaniem kard. Jeana-Marca Aveline’a, metropolity Maryslii, trzeba się cieszyć z duchowego odrodzenia wśród młodych.

„Ważne jest, abyśmy w Kościele umieli słuchać tego, co Duch Święty mówi nam poprzez tę rzeczywistość, abyśmy sami nie oddalili się od Tradycji, ponieważ jest ona żywa. Ale musimy również czuwać, aby nie pozwolić, by pragnienia tych młodych ludzi rozwijały się na marginesie wspólnoty Kościoła”

– zauważa kard. Aveline.

 

Źródło: vaticannews.va/pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama