Tropicielka białych mężczyzn wraca do pracy. Zwolniono ją za zachowanie po śmierci Charliego Kirka

Skrajnie lewicowa publicystka Washington Post wróci na łamy pisma i dostanie roczne wynagrodzenie. To decyzja sądu arbitrażowego. Po śmierci Charliego Kirka Karen Attiah przekonywała, że problemem jest „okazywanie bezinteresownego dobra białym mężczyznom, którzy opowiadają się za nienawiścią” i została za to zwolniona.

40-letnia dziś Karen Attiah pracowała w waszyngtońskiej gazecie od 2014 r. Jako felietonistka prezentowała skrajnie lewicowe poglądy. Ostro walczyła z teksańskimi prawami chroniącymi nienarodzone dzieci. Pisała też wiele na tematy rasowa. Mocno podkreślała swój czarny kolor skóry i atakowała „białych mężczyzn”.

Wpisy, za które została zwolniona zamieściła w serwisie Blueskye 10 września 2025 r., czyli w dniu zamachu na Charliego Kirka. Został zastrzelony przez Tylera Robinsona, zwolennika Antify i homoseksualistę będącego w trakcie procesu tranzycji płciowej.

„Częścią tego, co sprawia, że ​​Ameryka jest tak pełna przemocy, jest naleganie, aby ludzie okazywali troskę, bezinteresowne dobro i rozgrzeszenie białym mężczyznom, którzy opowiadają się za nienawiścią i przemocą” – napisała Attiah.

Nie mówił, ale i tak mówił

Pisała też, że „odmawia rozdzierania szat i sypania głowy popiołem w geście żałoby po białym mężczyźnie, który opowiadał się za przemocą”.

W jednym z postów oskarżyła też Kirka o rasizm za pomocą zmanipulowanego cytatu, co później prostowała. Według niej Kirk stwierdził: „Czarne kobiety nie mają wystarczającej mocy obliczeniowej, aby być traktowane poważnie. Trzeba ukraść miejsce białej osobie”. Po tygodniu przyznała, że influencer krytykował konkretne działaczki polityczne, ale i tak jego „wypowiedzi wyraźnie skierowane przeciwko czarnym mówią same za siebie”.

Redakcja zwolniła Attiah, zarzucając jej „rażące naruszenie zasad dotyczących mediów społecznościowych, szkodzenie integralności organizacji i stworzenie potencjalnego zagrożenia bezpieczeństwa fizycznego pracowników”.

Karen Attiah opisała sprawę na swoim blogu, ilustrując tekst swoim przerobionym przez AI obrazkiem.

Tropicielka białych mężczyzn wraca do pracy. Zwolniono ją za zachowanie po śmierci Charliego Kirka   Ilustracja, jaką Attiah zamieściła na swoim blogu karenattiah.substack.com

Niecały rok później sąd arbitrażowy, do którego trafiła sprawa kazał przywrócić publicystkę do pracy i wypłacić jej wynagrodzenie za cały okres, kiedy pozostawała poza firmą. Zdaniem arbitrów, redakcja nie udowodniła rażącego naruszenia zasad.

Karen Attiah nie jest jedyną osobą, która atakowała Kirka tuż po jego śmierci. W mediach społecznościowych znalazło się wiele postów sympatyków lewicy wyrażających radość z tego, że Kirk nie żyje.

 

Źródła: x.com, karenattiah.substack.com, newsweek.com

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »