Leon XIV spotkał się z Garethem Gore’em, autorem książki stawiającej poważne zarzuty Opus Dei, które prałatura zdecydowanie odrzuciła. Audiencja dla Gore’a może świadczyć o tym, że papież przykłada dużą wagę do przestrzegania zasady „audiatur et altera pars” (należy wysłuchać obydwu stron).
Spotkanie odbyło się w bibliotece Pałacu Apostolskiego i miało charakter prywatny. Watykan nie wydał żadnego oficjalnego oświadczenia, które informowałoby, co było jego treścią
Od czasu wyboru papież Leon XIV dwukrotnie spotkał się ze zwierzchnikiem Opus Dei, ks. prałatem Fernando Ocárizem. Pierwsze spotkanie miało miejsce już sześć dni po wyborze na papieża, drugie – 16 lutego tego roku. Po lutowym spotkaniu Opus Dei określiło atmosferę jako pełną „wielkiego zaufania”, informując jednocześnie, że papież Leon potwierdził, iż rewizja statutu prałatury, nakazana przez papieża Franciszka w Motu proprio z 2022 roku (Ad charisma tuendum, 22.07.2022), nadal trwa i nie ma ustalonej daty publikacji. Dekret ten nakazywał prałatowi Opus Dei składanie corocznych raportów w Kongregacji ds. Duchowieństwa o stanie prałatury i jej działalności apostolskiej, zwracał także uwagę na problematyczność nadmiernie zhierarchizowanej struktury władzy:
„Dla ochrony szczególnego daru Ducha potrzebna jest forma rządzenia oparta bardziej na charyzmacie niż na autorytecie hierarchicznym. Dlatego prałatowi nie będą udzielane święcenia biskupie” (art. 4).
Kościół wyciąga wnioski
Warte odnotowania jest to, że audiencję papieską zorganizował Pedro Salinas, peruwiański dziennikarz. Jest on byłym członkiem zniesionej ze względu na poważne nadużycia wspólnoty Sodalitium Christianae Vitae. Znał on obecnego papieża już jako biskupa w Peru. Salinas wraz z koleżanką Paolą Ugaz ujawnili nadużycia w Sodalitium w książce z 2015 roku, a ówczesny kardynał Robert Prevost odegrał kluczową rolę w pomocy papieżowi Franciszkowi w zbadaniu, co w rzeczywistości działo się w tej wspólnocie.
We wpisie na swoim osobistym blogu Gore stwierdził, że poinformował papieża o zarzutach opisanych w książce „Opus: Kult ciemnych pieniędzy, handlu ludźmi i prawicowy spisek w Kościele katolickim”, między innymi o tym, że – jak twierdzi – Opus Dei rekrutuje dzieci już od 10 roku życia bez wiedzy rodziców, że księża łamią tajemnicę spowiedzi, oraz że organizacja uczestniczyła w procederze handlu ludźmi, rekrutując młode kobiety z Ameryki Łacińskiej jako niepłatną pomoc domową. Dodał, że przedstawił papieżowi dokumenty potwierdzające zarzuty przedstawione w książce i wskazał na potrzebę wszczęcia formalnego, niezależnego śledztwa w sprawie tej organizacji. Według słów Gore’a, papież określił jego książkę jako solidną publikację, spełniającą wymogi dziennikarstwa śledczego.
Raport z Argentyny
Wśród dokumentów, które Gore przekazał papieżowi, znajdował się raport argentyńskich prokuratorów z 2024 roku, którzy po dwuletnim śledztwie znaleźli podstawy do wszczęcia postępowania karnego przeciwko urzędnikom Opus Dei pod zarzutem handlu ludźmi i wyzysku pracowników. Śledztwo wynikało z skarg złożonych przez 44 kobiety, które twierdziły, że zostały zrekrutowane i zobowiązane do wykonywania prac domowych. Formalne zarzuty nie zostały wniesione. Opus Dei w Argentynie zaprzeczyło tym oskarżeniom.
Oświadczenie Opus Dei: nic takiego nie miało miejsca
Opus Dei odrzuciło wszystkie zarzuty zawarte w książce. Po ogłoszeniu przez wydawcę publikacji książki, prałatura wydała w kwietniu 2024 roku oświadczenie, w którym nazwała zarzuty handlu ludźmi, kradzieży i spisku politycznego „absolutnie fałszywymi”. Następnie opublikowano 106-stronicową szczegółową odpowiedź na twierdzenia Gore'a.
W odniesieniu do zarzutu, że Opus Dei wychowuje nieletnich, organizacja stwierdziła, że jej statut wymaga, aby wszyscy członkowie byli pełnoletni, że przystąpienie do niej wymaga wyrażenia zgody co najmniej ośmiokrotnie na przestrzeni co najmniej sześciu i pół roku, a członkowie mogą opuścić w dowolnym momencie. W przypadku międzynarodowych transferów członków Opus Dei stwierdził, że wymagają one wyraźnego pisemnego potwierdzenia od danej osoby.
Opus Dei kwestionowało także charakterystykę zmarłego Luisa Vallsa Tabernera, wieloletniego prezesa hiszpańskiego Banco Popular i członka Opus Dei, który odgrywa ważną rolę w książce. Rzecznik fundacji charytatywnych założonych przez Valls Tabernera powiedział, że darowizny są osobiste i dobrowolne, a przedstawienie bankiera przez Gore’a określił jako niezgodne z faktami. Rzecznik stwierdził również, że Gore został skonfrontowany z licznymi świadkami, których zeznania przeczą jego wnioskom, jednak ich zeznania nie zostały uwzględnione w publikacji.
Audiatur et altera pars
Jeśli można przedstawiać jakieś spostrzeżenia po niecałym pierwszym roku pontyfikatu Leona, to jednym z najbardziej oczywistych jest jego powściągliwy styl, wskazujący na wielką roztropność. Można sądzić, że zanim obecny papież wypowie się w jakiejś kwestii, zanim podejmie decyzje, stara się zaznajomić z faktami najlepiej, jak to tylko możliwe. Potwierdza to hiszpański arcybiskup, augustianin Luis Marín de San Martín, wieloletni przyjaciel papieża, mianowany przez niego właśnie na stanowisko papieskiego jałmużnika i prefekta Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia, opisujący jego styl przywództwa jako umiejętność wysłuchania szerokiego spektrum perspektyw.
„Jego styl rządzenia zawsze cechował się wielką zdolnością do słuchania,” mówił abp Marín w wywiadzie w maju 2025 roku. „To człowiek, który potrafi słuchać, słucha dużo i słucha różnych opinii. To nie znaczy, że zgadza się ze wszystkimi, ale słucha i prowadzi dialog.”
Tak też można interpretować papieskie spotkanie z Garethem Gore’em. Warto jednak zauważyć, że tego samego ranka, gdy miało miejsce spotkanie z brytyjskim dziennikarzem, papież zwrócił się do Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich, mówiąc jej członkom, że słuchanie ofiar i towarzyszenie im musi znaleźć konkretny wyraz w każdej społeczności kościelnej i instytucji. Z pewnością więc ochrona nieletnich pozostaje istotną kwestią i można się spodziewać, że Stolica Apostolska nie będzie tolerować zaniedbań w tej materii.
Opus Dei nie jest obce papieżowi Leonowi
Peruwiańska diecezja Chiclayo, w której papież Leon pełnił funkcję ordynariusza w latach 2015–2023, przez dziesięciolecia była pod kierownictwem biskupów ściśle związanych z Opus Dei. W czasie swojej kadencji bp Prevost ściśle współpracował z kilkoma księżmi Towarzystwa Świętego Krzyża, stowarzyszenia duchownych zjednoczonych w Opus Dei.
Odprawiając Mszę w czerwcu 2022 roku w katedrze w Chiclayo z okazji święta św. Josemaríi Escrivy, założyciela Opus Dei, bp Robert Prevost dziękował Bogu w homilii za dar, którym był dla Kościoła ten hiszpański święty, którego określił mianem „świętego codzienności”.
Opus Dei to obecnie jedyna struktura w Kościele katolickim mająca status prałatury personalnej. Status ten nadany został przez św. Jana Pawła II w 1982 roku. Prałatura liczy obecnie około 90 tysięcy członków, żyjących w 70 krajach. Większoś z nich to osoby świeckie, pozostające w związkach małżeńskich.
Źródło: OSV News, EWTN, vaticannews.va