Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl

Jan Józef Szczepański

CISZA I UPÓR

Mogłoby się wydawać, że naturalnym Jego żywiołem jest cisza. Nie sprzeczał się z nikim, nie podnosił głosu. A przecież i dla mnie, i dla wielu osób, którym wypadło spędzić tygodnie, a nawet miesiące kończącej się wojny pod wspólnym z Jerzym Turowiczem dachem, Jego głos jest i pozostanie głosem tamtego czasu.

Wiadomo było, że wieczór należy do niego. Czytał nam wtedy lub deklamował teksty należące wówczas do literatury "zakazanej". Jak je zdobywał, nie wiedzieliśmy wtedy ani przeważnie nie wiemy dzisiaj. To była najczęściej poezja. Miłosz, Baczyński, Gajcy, poeci już w tamtych czasach nieżyjący lub skazani na zagładę. Niektórzy z nich, jak np. Czesław Miłosz, brali udział w tych wieczornych agapach. Chronili się w bezpiecznym azylu (był to dwór w Goszycach, dom matki Anny, żony Jerzego Turowicza), do którego Jerzy zapraszał ukrywających się pisarzy. Były i utwory prozatorskie, najczęściej żartobliwe, jak "Ubu król" Jarry’ego, poddające humorystycznej krytyce groźną rzeczywistość. Jerzy był znakomitym interpretatorem tych tekstów. Dla mnie jego głos jest do tej pory głosem kończącej się wojny i trudnych czasów, które dopiero nadchodziły.

Większość słuchaczy nie zdawała sobie sprawy, że jest to zapewne próba realizacji zamierzenia, z którym Jerzy Turowicz nosił się już od dawna. Projekt dotyczył powołania katolickiego pisma kulturalnego, inspirowanego przykładami przedsięwzięć francuskich intelektualistów chrześcijańskich, jak Maritain i Mounier. Tej tradycji intelektualnej katolicka prasa polska na ogół nie miała. Jerzy Turowicz (początkowo we współpracy z księdzem Piwowarczykiem) założył, a potem już redagował osobiście "Tygodnik Powszechny", pismo nowatorskie, którego podstawowym założeniem był rozwój cywilizacji opartej na kulturze. Ten dziennikarski profil dość szybko przyciągnął do "Tygodnika" autorów o niezależnych lub odmiennych światopoglądach, którzy jednak nie akceptowali politycznego monopolu.

Tak więc od samego początku "Tygodnik Powszechny" stał się jedyną w sowieckim świecie trybuną niezależnej myśli. Wyliczanie nazwisk nie jest tu konieczne. Wiele z nich pojawiało się równocześnie na szpaltach "Tygodnika" i na listach protestacyjnych, usiłujących skłonić komunistyczną władzę do tolerancji. Całkowite odcięcie się od polityki nie było jednak możliwe, co stanowiło dla redakcji, a zwłaszcza dla redaktora naczelnego wielką trudność, a nawet ryzyko. Jerzy Turowicz, człowiek spokojny, a zarazem uparcie broniący prawd, którym służył, musiał uciekać się do swego taktu i swojej cierpliwości. Jednym z nieustannych Jego kłopotów była walka z cenzurą. Równocześnie ciążyła na Nim odpowiedzialność za sprawy Kościoła. Brał czynny udział w obradach II Soboru Watykańskiego, w międzynarodowych dyskusjach i zjazdach. Jeden z drukujących w "Tygodniku" swe wiersze poetów, Karol Wojtyła, został papieżem. Oprócz radości oznaczało to dla Turowicza jeszcze jedną (tym razem mile widzianą) dziedzinę obowiązków.

Tych mniej radosnych nie brakło. Do najtrudniejszych momentów należała sytuacja po śmierci Stalina. "Tygodnik" nie zgodził się na publikację pochwalnego artykułu o nim. Władze, którym zależało na utrzymaniu "Tygodnika" jako dowodu ich tolerancji, zażądały od członków redakcji pozbycia się Jerzego Turowicza i Stanisława Stommy. Nikt z pracowników redakcji nie ugiął się. Wszyscy zostali zwolnieni, a "Tygodnik" oddano w pacht PAX-owi, zachowując dawną numerację. Ten stan rzeczy trwał 3 lata, do 1956 roku. Inne, mniejsze "awarie" zdarzały się kilkakrotnie, zwłaszcza w związku z coraz jawniej działającą opozycją - z KOR-em, strajkami w Radomiu i na Wybrzeżu. Likwidacją "Tygodnika" groził także stan wojenny. Dziś można powiedzieć, że cichy upór Jerzego Turowicza, jego rozwaga i niezłomność przyczyniły się do ostatecznego upadku komunizmu nie tylko w Polsce, ale i w całej środkowo-wschodniej Europie.

Jan Józef Szczepański



---
Copyright © by Tygodnik Powszechny

 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: śmierć kultura praca cenzura papież Tygodnik Powszechny wspomnienie Jerzy Turowicz gazeta Sobór Watykański II redakcja Jan Józef Szczepański epitafium Maritain Mounier Jan Pawe II