Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao



Bénédicte Lucereau


Jak się obejść bez pigułki.
Tajemnica spełnionej seksualności

ISBN: 978-83-7516-439-8
Wydawnictwo Święty Wojciech 2012
Wybrane fragmenty
Wstęp
Dlaczego wybrać metodę naturalnego planowania rodziny?
Czym jest metoda naturalnego planowania rodziny?
Rozpoznawanie oznak dni płodnych
Zachowanie czasowej wstrzemięźliwości
Antykoncepcja a regulacja poczęć: różnice
Czy antykoncepcja może być naturalna?
Co oznacza, że planowanie rodziny jest naturalne?
Czym jest „pożądanie”
Jak się budzi pożądanie?
Od czego może zależeć pożądanie?


OD CZEGO MOŻE ZALEŻEĆ POŻĄDANIE?

Czynników wpływających na siłę pożądania jest bardzo wiele. My omówimy tu tylko kilka najważniejszych.

Czynniki fizyczne: ważne jest sprzyjające otoczenie, zapewniające komfort, spokój, dyskrecję, odosobnienie i romantyczny klimat. Kobietę może rozpraszać skrzypiące łóżko, świadomość, że dzieci jeszcze nie śpią itp. Często stworzeniu dogodnej atmosfery sprzyja na przykład weekendowy wypad we dwoje.

Czynniki psychologiczne: atmosfera relaksu, gotowość na przyjęcie drugiego. Umiejętność zdystansowania się wobec problemów w domu lub w pracy; umiejętność rozpoznania sytuacji konfliktowej i znalezienie drogi porozumienia; wzajemne wybaczenie sobie niedelikatności, zaniedbań, twardych, opryskliwych słów... Aby mogło dojść do miłosnego spotkania, muszą zostać spełnione wszystkie konieczne warunki. Do iluż miłosnych aktów nie doszło tylko dlatego, że ktoś nie powiedział „przepraszam”!

Kobieta zazwyczaj nie potrafi w okamgnieniu zapomnieć o dręczących ją strapieniach. Potrzebuje rozmowy z mężem, chce być wysłuchana, zrozumiana. Niekiedy byle drobnostka może w jej świadomości urosnąć do rangi ogromnego problemu! Zdarza się także, że kobieta pieczołowicie pielęgnuje w sercu dawną urazę i chcąc „odpłacić mężowi pięknym za nadobne” nie dopuszcza do miłosnego zbliżenia...

Z mężem jest podobnie. Problemy zawodowe i nadmierna aktywność nie przyczyniają się do zwiększenia popędu seksualnego. Chwilowe niepowodzenia [w innych sferach życia] mogą ten popęd obniżyć i — w konsekwencji — podkopać w mężczyźnie poczucie własnej wartości, przez co zacznie on wątpić w swoją możność zaspokojenia potrzeb seksualnych żony. Kwestia tego „braku możności” może być dla mężczyzny frustrująca: wydaje mu się, że kobieta dysponuje nieograniczoną — wręcz nienasyconą — możliwością osiągania seksualnego spełnienia i rozkoszy... co może budzić w nim poczucie bezsilności.

Żałoba, silna trauma, depresja także mogą wpłynąć na obniżenie popędu seksualnego. Kobieta może mieć poczucie, „jakby uszło z niej życie” — i wówczas nie będzie zdolna odpowiedzieć na miłosne zachęty męża, mimo iż kocha go głęboko i prawdziwie. Kobieta, która uważa się za „złą matkę” — szczególnie wtedy, kiedy mąż wpędza ją w poczucie winy — może karać samą siebie za to, że nie umie dać szczęścia własnym dzieciom i podświadomie odmawia sobie prawa do seksu. Także wówczas, gdy jej dziecko jest chore lub niepełnosprawne.

Popęd płciowy jest zmienny, kapryśny, delikatny, ukryty, niestały... lub głęboki, porywający, gwałtowny, zaślepiający, obezwładniający... Niekiedy może być uśpiony pod wpływem okoliczności, osobistych przeżyć lub kryzysu, jaki pojawił się w związku. Pożądanie w dużej mierze karmi się tym, co skrywa nasza podświadomość; tym, co wyparliśmy do niej — niejednokrotnie w wyniku traum doświadczonych w dzieciństwie.

Na popęd płciowy ma wpływ wiele czynników:

Rodzina i wychowanie

W mojej karierze zawodowej spotkałam bardzo wiele kobiet, które nie odczuwały pociągu seksualnego z przyczyn, które nie miały nic wspólnego z mężem, z pożyciem małżeńskim czy z miłością małżeńską!

Seksualność stanowiąca tabu, purytańskie wychowanie. Lub odwrotnie — wyuzdanie, brak hamulców, a wręcz ekshibicjonizm rodziców.

Niekiedy przyczyny należy szukać w bardzo wczesnym dzieciństwie: w odgłosach dobiegających z sypialni rodziców, siłą wdzierających się w niewinny świat dziecka, które odczuwa uzasadnioną ciekawość, czuwając w ciemności, łowiąc najmniejszy szelest — pomiędzy fascynacją i przerażeniem, ciekawością i niesmakiem.

I jeszcze to podświadome przeświadczenie, że seks jest brudny, degradujący, niebezpieczny — bo stanowiący źródło nadużyć... Zatem pożądanie prowadzące do orgazmu — tej „małej śmierci”, która napawa nas tak wielkim strachem — trzeba zdusić w zarodku, aby nie zawładnęło nami, abyśmy nie stali się jego niewolnikiem.

W niektórych rodzinach — tam, gdzie seksualność jest tematem tabu — dziecko postrzega ją jako „zło”, jako „występek”. Lepiej o tym nie myśleć, nie zadawać żadnych pytań... Wkraczając w dorosłość — stajemy wobec prawdziwego problemu:

U mężczyzny mogą się pojawić problemy ze wzwodem lub — wynikający z poczucia winy — przedwczesny wytrysk. Z kolei kobieta może nie czuć się kobietą. Może się czuć wykastrowana, odmawiać samej sobie prawa do odbycia satysfakcjonującego stosunku. Wówczas pojawią się u niej problemy z prawidłowym nawilżeniem pochwy podczas stosunku.

Despotyczny ojciec, nękający swojego syna, niejako go kastruje. Odbiera mu poczucie męskości — i tym samym dusi w nim popęd płciowy. Podobny wpływ może też wywrzeć dominująca, kastrująca, kontrolująca i nadmiernie ingerująca w życie dzieci matka. Jakby rodzice podświadomie nie chcieli dopuścić do rozbudzenia popędu płciowego u swoich dzieci...

Także pierwsze doświadczenie seksualne może stanowić autentyczną traumę — nawet wówczas, gdy nie jest wynikiem gwałtu, zwłaszcza wtedy, gdy [pierwszy seks] nie był owocem prawdziwego uczucia, a jedynie „grą”...

I dalej — choć może na pierwszy rzut oka niewiele ma to wspólnego z seksualnością — także hierarchia dziecka w rodzeństwie nie pozostaje bez wpływu na rozbudzenie pociągu seksualnego. Jeśli uwaga rodziców była skupiona na jednym z dzieci, ze szkodą dla drugiego — na przykład z powodu choroby lub problemów wychowawczych — przekonanie tego drugiego, że „jest mniej ważne”, może sprawić, że wyprze ono wszystkie swoje potrzeby i pragnienia — w tym także seksualne. Będzie niejako poczuwało się do obowiązku siedzenia „cicho jak mysz pod miotłą”. Byleby tylko nie burzyć rodzinnej harmonii.

 

Skutkiem tego odmówi sobie także prawa do pragnień seksualnych i popędu płciowego.

Społeczeństwo i wzorce kulturowe

Na popęd seksualny wpływa też klimat społeczny, ogólne uwarunkowania, kontekst kulturowy, otoczenie i nabyte wyobrażenia o seksualności. Dyktatura orgazmu za wszelką cenę, wspólnego szczytowania, fałszywe wyobrażenia „wolności seksualnej”, emancypacja kobiet, erotyzacja mediów itp.

Problem, wobec którego staję coraz częściej, polega na tym, że małżonkowie przychodzący do mnie na konsultację proszą mnie, abym „naprawiła” ich libido — to znaczy mówią o swojej seksualności tak, jakby rozmawiali z mechanikiem samochodowym, prosząc go o naprawę gaźnika! Zazwyczaj są dobrze wyedukowani, posługują się medycznym żargonem... Ale swoją płeć, swoją seksualność traktują w oderwaniu od własnego ciała i — nade wszystko — serca. Mówią o niej jak o rzeczywistości zewnętrznej, niezwiązanej w żaden sposób z ich wewnętrznym doświadczeniem ani z tym, czego doświadczają razem. Chcą podporządkować swoją seksualność temu, co widzą, o czym czytają i co słyszą wokół siebie — bez rozeznania, bez pojęcia o zachodzących między nimi relacjach i o tym, co chcą wspólnie stworzyć. „Bo dziś tak się to robi”. Jestem zszokowana, że pojmują seksualność aż tak mechanicznie, że aż tak bardzo medykalizują swoje ciała i życie płciowe.

Odnoszę wrażenie, że nie ma w tym życia, porywów serca, przepływu... Ludzie pozostają niewolnikami technik seksualnych, goniącymi za spełnieniem seksualnym! A przecież życie płciowe opiera się na osobowej relacji. Akt seksualny to zjednoczenie ciał i dusz, to wspólny oddech małżonków, sposób wyrażenia i wymiany uczuć najgłębszych. Suchość pochwy lub impotencja mogą mieć związek ze sposobem dysponowania pieniędzmi przez małżonków, mogą zależeć od tego, czy pozwalamy, czy staramy się powstrzymać swobodny obieg gotówki... Istnieje wiele analogii pomiędzy seksualną mową ciała a sposobem rozmawiania o pieniądzach.

Normy etyczne a pożądanie

Także normy etyczne nie pozostają bez wpływu na zachowanie. Ale o jakich normach mówimy? O etyce przyjemności? Etyce nakazów i zakazów? Etyce obowiązku? Etyce szczęścia — a jeśli tak, to jakiego? Nie ma nic smutniejszego od kobiety „spełniającej obowiązek małżeński”, czekającej cierpliwie, aż mąż „skończy”, błądzącej myślami gdzie indziej...

Sami widzicie, że tego typu uwarunkowania mogą wywierać pozytywny wpływ lub przeciwnie — hamować libido. Najważniejsze to uświadomić sobie, w jakim stopniu te uwarunkowania nami kierują, by móc stopniowo uwolnić się spod ich wpływu.

Pewne jest jedno: o pociąg seksualny należy dbać, należy go pielęgnować. Wymiana wzajemnych czułości, uwaga, jaką w ciągu dnia obdarzymy drugiego, słowa zachęty lub wdzięczności stopniowo rozbudzą pożądanie lub podtrzymają pociąg seksualny do czasu, kiedy będzie mógł zostać zaspokojony — dlatego że przygotowują nie tylko ciała, ale i serca do przyszłego intymnego spotkania. Szczególnie kobieta potrzebuje tej pośredniej gry wstępnej.


opr. ab/ab



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: seksualność wstrzemięźliwość NPR antykoncepcja płodność regulacja poczęć naturalne planowanie rodziny pożądanie małżonkowie pigułka antykoncepcyjna metody naturalne dni płodne naturalna antykoncepcja metoda samoobserwacji
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W